Jak to jest być tatą

Przyjaciel od zaraz

Jako dzieciak zawsze chciałem mieć psa. Ot takie dziecięce marzenie. Nie liczyły się obowiązki, konsekwencje ani nawet to czy będzie to duży czy mały zwierzak. Miał być i już! Taki przyjaciel od zaraz bo jak inaczej sobie można wyobrażać współdziałanie między człowiekiem i psem?!

Kolejność

Dogfriend

Nie wiem czy macie psa, kota czy inne zwierzę ale u mnie los tak chciał, że najpierw pojawił się pies. Pomijam kwestie swojej żony…jak wiadomo ma największe prawa w domu 😀  Nie mniej jednak zanim podjęliśmy decyzje o sprawieniu sobie dziecka (jak przedmiotowo to brzmi ale cóż…czasami inaczej się nie da) wybraliśmy opcję zwierzątka domowego – tak, zwierzątko czyli american staffordshire terier potocznie zwany amstaffem. Już widzę u niektórych przechodzące przez myśl jakie to zabójcze zwierze, że gryzie wszystkie inne psy a ludzi połyka i tylko mu się odbeknie. Wielki błąd ale o tym może kiedyś indziej.

 

Kolejność zachowaliśmy jednak taką, że pies…dziecko…i teraz kolejne w drodze. Czy to dobry kierunek…póki co wspaniały.

 

Strach ma wielkie oczy

Od początku jak się tylko Czaro pojawił w naszym domu zastanawialiśmy się jakie będą relacje z dziećmi? Ku naszemu zaskoczeniu jego psia osobowość jest bardzo bliska dzieciom. Może wynika to z tego, że sam doznał wielu krzywd. Wyrwaliśmy go ze schroniska gdzie spędził rok a wcześniej w domu gdzie był bity. Jego życzliwość, spokojne usposobienie, opiekuńczość przejawiła się najintensywniej w momencie pojawienia się córki. Dotąd oczko w głowie swoich państwa zszedł poniekąd na drugi plan. Zazdrosny ale bez agresji czy nachalnego zachowania. Nie wchodzili sobie w drogę jak nie musieli. Przyszedł jednak czas kiedy to najmłodsza cześć rodziny zaczęła się przemieszczać, próbować wszystkiego co w jej zasięgu… Już kiedyś pisałem, że palce wsadzane do nosa, oczu czy ciąganie za ucho nie robi na nim wrażenia. Musiał znaleźć sobie na nią sposób. Po co gryźć, szczekać czy kąsać jak można zalizać 😉 Taka jest jego taktyka. Jak córka staje się nachalna to zalizuje ją do momentu gdy sama od niego ucieka. Jaka to musi być miłość i przyjaźń aby wytrzymać ból targania za ogon, ucho, łapę czy wciskania palca w każdą dziurę w pysku i nie reagować szczeknięciem warknięciem czy chłapnięciem zębami tylko zalizać buźkę 🙂  Przyjaciel od zaraz? Nie, potrzeba była czasu!

Dwoje dzieci

Tak to mniej więcej wygląda. Jedno z natury a drugie po genach. Pies mając 6…7 lat powinien objawiać zachowanie dorosłego psa. Nie nasz…

Jak widać psie dziecko. Ma to swoje plusy. Pomimo, że obecnie ma 9 lat dalej zachował swoją szczeniacką lekkość ducha. Oby miał ją do końca.

 

Taka prawda

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Jak widać, nawet pies uważany za zabójce może chować się z małym dzieckiem. Zaznaczam, że uważany. Prawda o nich jest całkiem inna. Jak ktoś zna naszego psa to wie dokładnie, że jest przykładem jak powinien być wychowany pies dużej rasy. My go tego nie uczyliśmy – jest bystry ot co 😉

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *