Jak to jest być tatą

Tegoroczne wakacje

Tegoroczne wakacje

 

Wraz z rodzinką tegoroczne wakacje podzieliliśmy na dwa etapy. Majówkę spędziliśmy w Pradze a letnią część na naszych przepięknych Kaszubach. Każdy z nas potrzebuje trochę oddechu od codzienności.

Tegoroczne wakacje

Majowa Praga

Przychodzi taki moment, że zmęczenie dopada każdego. Psychiczne czy fizyczne ale odpoczynek się należy. Od czasu jak córka jest całym naszym światem czasu na odpoczynek, oddech od codzienności należy do kategorii „wiem co to ale nie wiem jak smakuje”. O ile ja jeszcze mam wyjazdy służbowe i nie ukrywam, że częściowo na nich odpoczywam tak żona nie ma już takiej swobody…

Pod koniec marca tego roku spontanicznie podjęliśmy decyzje, że coś się nam należy. Padł wybór na Słowację. W majówkę. Ale, że prognoza nie byłą zbyt pewno rzutem na taśmę zmiana nastąpiła na czeską Pragę. Wykupienie noclegu, przygotowanie wyjazdu spadło na moją głowę. Żona zajęła się pakowaniem i planowaniem każdego dnia. Pierwsze wyzwanie, czy córka da radę przetrzymać w aucie 10-11h?! Rozplanowałem trasę na postoje co 2h aby dać nam rozprostować kości oraz nakarmić naszego głodomora.

4 dni pełne wędrówek, poznania miasta, zabytków, jedzenia jak i kilku domów piwa. Co mnie zaskoczyło to przygotowane lokale na małe dzieciaczki (foteliki, dania, obsługa). U nas jest to prawie nie spotykane aby w „piwiarni” mogło przebywać małe dziecko…nieco ponad roczne. Owszem  kiedyś kiedyś…jak miałem 2-5 lat też byłem zabierany w takie miejsca i nie było to nic dziwnego a dziś… Kurator, policja, mops i wszystko inne zwala się na głowę bo dziecko było w miejscu dla dorosłych!!!

Sam wypad fajny choć krótki. Dzieciak mile zaskoczył. Bezproblemowe dziecko a jak nas zaskoczyło zobaczcie poniżej:

 

Tegoroczne wakacje , prawdziwe wakacje na Kaszubach

Jakież było moje zaskoczenie jak zaczęliśmy się pakować na lipcowe prawdziwe wakacje. Urlop 2 tygodnie i do tego 10 dni w lesie, nad jeziorem z ograniczonym zasięgiem, bez TV z jedną stacją radiową.  Ale…co mnie tak zaskoczyło? Jeden samochód nie starczył aby się spakować!!! Najwięcej rzeczy było córki – jest jedna….jedynaczka więc ma wszystko co dziecko może chcieć czy mieć. A ja zwariowałem, że się zgodziłem. Ale jak jej odmówić? Popatrzcie wyżej jak już zapomnieliście 😛 A to basenik, a to siedzisko do wody, zabawki, wanienka dmuchana o jej rzeczach na zmianę, nocniku, wózku nie wspominając. Co lepsza wszystko się przydało.

Córcia łapała witaminę D każdego dnia kiedy było słońce – a było na krzyż. Jeden dzień przepięknie a w następny już pochmurno. Jej nie przeszkadzało! Ubaw miała każdego dnia. A my przy niej! Choć nie jest łatwe ją upilnować… Wiemy już, że woda będzie jej żywiołem!

Z tych tegorocznych wakacji wyniosłem jedną naukę…jakbyś się nie spakował to i tak będzie za mało miejsca w aucie 🙂

Zakończyliśmy wakacyjny urlop wypadem na nasz pobliski park i zabawę z bańkami…

tegoroczne wakacje

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *